Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów, nasza firma wprowadziła nowe urządzenie typu Lokalizator GPS o nazwie JP-K3 (KORJAR 3 – jako, że to trzeci typ naszego urządzenia). Zarówno jak w wersji drugiej, wersja 3 posiada wszystkie możliwości każdej poprzedniej wersji, jednak zastosowanie, budowa i możliwości urządzenia uległy diametralnej zmianie. Tym razem postawiliśmy na pełny monitoring oraz całą gamę funkcji zabezpieczających pojazd. Pomysł tego typu urządzenia został zaczerpnięty od firm, zajmujących się tak zwanym monitoringiem pojazdów. W skrócie jak to działa: kupujemy urządzenie od firmy, firma ta dokonuje montażu urządzenia w naszym samochodzie, następnie pracownik tej firmy monitoruje pojazd, czyli np z chwilą nieautoryzowanego odpalenia samochodu lub krótko mówiąc – kradzieży - zdalnie wyłącza pojazd, wzywa policje… I tutaj nasunęło się pytanie. Czy ja nie mogę sam wyłączyć samochodu zdalnie albo wezwać policji? Tym bardziej, że zanim firma monitorująca dokona takich czynności, kontaktuje się z właścicielem pojazdu, żeby ustalić czy coś się stało i tak dalej… Za chwilę trochę o kosztach.
JP-K3 Nowy Lokalizator GPS od www.PilnujAuta.pl :)
luty 18th, 2010Orange skupuje telefony zeby chronić… Co?
grudzień 17th, 2009Orange skupuje używane telefony…?
Informacja taka wynika bezpośrednio ze strony internetowej operatora Orange. Można wyczytać tam, że: Orange rozpoczyna skup używanych telefonów komórkowych wszystkich sieci i marek w wybranych salonach. Za każdą działającą komórkę klient otrzyma co najmniej 50 złotych. Brzmi całkiem rozsądnie… Szczególnie po dalszej lekturze artykułu, gdzie do tego szczęścia w postaci 50zł za stary działający telefon dochodzi nam, zgodnie z informacją Orange: „na akcji zyska również nasza przyroda. Do gleby i wody nie trafią bowiem ciężkie metale obecne w bateriach i akcesoriach telefonicznych.” Krok wręcz wspaniały tej sieci. Płacić minimalnie 50zł za starego „złoma”, żeby wspaniałomyślnie chronić środowisko. W dalszej części artykułu myśl ta jest rozwijana i przytaczane są fakty, takie jak: komórki „trafiają do kosza i zwiększają ilość odpadów na wysypiskach. Każdy wyrzucony na śmietnik telefon stanowi zagrożenie dla środowiska. Metale ciężkie, takie jak ołów czy rtęć obecne w bateriach telefonów i ich akcesoriach, mogą skazić nawet 400 l wody lub 1 m3 gleby. Lekarstwem jest recykling. Pozwala na zutylizowanie niebezpiecznych składników tak, by nie zanieczyszczały środowiska. Zmniejsza też ilość odpadów na wysypiskach. W ten sposób można także uzyskać surowce dla przemysłu bez konieczności ich wydobycia.”
Obowiązek instrukcji w jezyku polskim
październik 23rd, 2009Instrukcja obsługi – mało kto czyta, mało kto rozumie, ale zawsze warto mieć. Pozostaje kwestia, jaka to ma być instrukcja… Kwestie tą reguluje kilka przepisów. Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej Art. 3. 5. mówi, że Sprzedawca jest obowiązany wydać kupującemu wraz z towarem konsumpcyjnym wszystkie elementy jego wyposażenia oraz instrukcje obsługi, konserwacji i inne dokumenty wymagane przez odrębne przepisy. Tutaj przypomnę po raz kolejny, że sprzedaż konsumencka jest to sprzedaż dla osoby fizycznej, dokonującej zakupu towaru (lub usługi) nie związanego z prowadzoną działalnością gospodarczą. W wyżej przytoczonym artykule nie ma jednak napisane w jakim języku ma być instrukcja obsługi… Polskim, angielskim a może wystarczy w japońskim.
Sisvel, Sisvel… Patentowy Troll?
wrzesień 29th, 2009Sisvel, Sisvel…
Od dawna przyglądamy się sytuacji na rynku importu MP3 i problemów związanych z brakiem licencji Sisvel. Na kilku forach internetowych związanych z importem można spotkać opisy wielu sytuacji, w których towar zostaje zatrzymany z powodu podejrzenia naruszenia licencji Sisvel. Mechanizm działania jest zawsze podobny, tj towar trafia na Urząd Celny, ten powiadamia Patpol, a ten z kolei składa pozew do sądu (lub proponuje ugodę, która opiewa na kwotę nawet kilkadziesiąt razy większą, niż wartość urządzeń). Towar zostaje zatrzymywany jako naruszający patent nr 167271 zgłoszony 01.06.1990. Nasza Firma dokonała również prowokacji, zakupiliśmy parę odtwarzaczy mp3, które zostały oczywiście zatrzymane. Mechanizm działania znamy więc dokładnie. Wykonaliśmy w związku z tym dziesiątki telefonów, zadaliśmy dziesiątki pytań, zarówno w Urzędzie Celnym, firmie Patpol jak i znanej wszystkim Pani Danieli z Niemiec. Jak i dla większości osób tak i dla nas, sprawa wydała się co najmniej dziwna. Trafiła do sądu…
Made in China cena czyni cuda?
sierpień 19th, 2009Made in China – chyba każdy wie co to oznacza a jeśli nie – wystarczy wziąć do ręki jakikolwiek produkt, który właśnie mamy pod ręką. Ze świeczką można szukać nawet w hipermarketach produktów bez tego magicznego napisu. Co prawda skończyły się czasy, gdzie chińskie produkty są kojarzone tylko z koszulkami i magnetofonami. Chińczycy robią wszytko, od ubrań, przez samochody, elektronikę, na artykułach spożywczych skończywszy. Większość dużych firm ma właśnie tam przynajmniej część produkcji. Nie będę się jednak rozwodził na temat dużych koncernów, posiadających fabryki w chinach i na temat jakości ich produktów. Poruszę temat bardziej przyziemny… Czyli tanie użytkowe produkty elektroniczne, którymi jest zasypany cały świat w tym Polska. Nasza firma „handluje” z chińczykami od wielu wielu lat, możemy więc z czystym sumieniem powiedzieć, że znamy wszelkie „how too” w tym temacie. Część naszych produktów jest kupowana bezpośrednio z chińskich fabryk. Część produktów jest robiona pod nasze zamówienie przez chińskie fabryki a jeszcze inne produkty, są robione na zamówienie innych europejskich firm. Jedyna wspólna cecha tych wszystkich produktów to taka, że posiadają napis „Made in China”. Jednak produkt produktowi nie równy…
Terminy odbioru rzeczy z naprawy i serwisu
lipiec 24th, 2009W dzisiejszym artykule, jak to już bywa często ostatnio, na prośbę naszych klientów i czytelników, zajmiemy się problemem zalegających na półkach telefonów i innych rzeczy przyjętych do naprawy a nie odebranych przez klientów. Wielu z Was za pewne ma sytuację, w której klient przyniósł coś do naprawy i nie odbiera tego od dłuższego czasu. Z drugiej strony klienci mają problem, zanieśli coś do naprawy wiele miesięcy temu i zastanawiają się, czy mogą jeszcze iść po odbiór czy też nie. Czasem idąc po odbiór po dłuższym czasie okazuje się, że naszego sprzętu już nie ma. Dlaczego? Jakie przepisy to regulują?
Sytuacja będzie podobna, gdy oddamy/przyjmiemy do naprawy telewizor, pralkę, buty czy telefon jednak ze względu na profil naszej działalności, będę posługiwał się przykładem telefonu komórkowego. Zaczynamy
Terminy Gwarancji i rękojmi, zwrot towaru - cz. II
lipiec 3rd, 2009W poprzednim artykule zostało omówione ogólnie prawo gwarancji i rękojmi. Można o tym poczytać tutaj: http://polphone.com/blog/index.php/2009/01/gwarancja-i-rekojmia-jak-zalatwic-prawo/ . Jako, że otrzymaliśmy sporo pytań w tym zakresie jak i wiele próśb, zebrałem wszystko w jedna całość i tak powstała część druga
W części drugiej skupimy się na terminach reklamacji oraz wykonania przez sprzedającego zobowiązań z tytułu gwarancji i rękojmi. Tutaj przypominam, że gwarancja NIE jest obowiązkowa i sprzedawca NIE musi jej udzielać (więcej na ten temat w poprzednim artykule oczywiście) . Natomiast rękojmia jest obowiązkowa ale to każdy, kto czytał poprzedni artykuł – wie. Wróćmy więc do sprawy terminów. Nabyliśmy drogą kupna (dalej się będę trzymał tej pralkosuszarki) która to uszkodziła się. Załóżmy, że przestała suszyć. Oczywiście jak to zawsze bywa, przestała suszyć w momencie, gdy akurat była najbardziej potrzebna…
Test lokalizatora GPS - Jaki lokalizator kupić?
maj 25th, 2009Jako, że wielu klientów pyta o różnicę pomiędzy naszymi urządzeniami a GPS Guardian postanowiłem kupić takie jedno urządzenie i dokonać testu i małego porównania. Bo ciężko wypowiadać się na temat czegoś, czego nie miało się osobiście w reku a na opiniach innych polegać też nie można do końca, więc zaczynamy.
Otrzymałem urządzenie z kablem USB, przejściówka do ładowarki samochodowej, sieciowej, zestawem słuchawkowym, oraz włożona w urządzenie kartą SIM z kontem 20zl. Jak doczytałem w opisie przed zakupem, powinienem otrzymać:
Kontrola z Urzędu Skarbowego jak szachy i poker?
maj 19th, 2009Po wielu latach prowadzenia działalności w kraju, zwanym Polska, mogę coś powiedzieć o polskich Urzędach. Kontrole Urzędu Skarbowego mogę porównać z grą w szachy połączona z grą w pokera. Z jednej strony (grając w szachy) mamy czyste i jasne zasady (tak jak teoretycznie powinny być polskie przepisy). Gracze (przeciwnicy) obierają własną taktykę, która ma spowodować mata, jednocześnie obierając własna taktykę muszą starać się przewidzieć ruchy przeciwnika, muszą również brać pod uwagę wszystkie możliwości i konsekwencje własnych posunięć. Są zobligowani pilnować czasu gry zarówno swojego jak i przeciwnika, zupełnie jak czasu kontroli, jaki przysługuje Urzędowi jak i czasu, jaki Urząd wyznacza Podatnikowi na udzielenie wyjaśnień, dostarczenie dokumentów itp. Z drugiej strony, w tą pieką grę jaką są szachy, wchodzi gra w pokera, gdzie przeciwnicy blefują, jednocześnie próbując zgadnąć na podstawie zachowania przeciwnika, czy on blefuje i ma parę dwójek czy jednak ma pokera. W skrajnych przypadkach dochodzi do nadużyć w postaci asa z rękawa, od których to już tylko krótka droga do wbicia noża w stół jak to bywało w starej dobrej kinematografii.
A co tam Panie z kryzysem…
maj 11th, 2009Kryzys w pełni choć ostatnio jakby mniej o nim. Na pierwsze strony weszła tzw świńska grypa, choć jak się okazało, ze świniami ma tyle wspólnego ile Rząd z rządzeniem. Może tylko tyle, że świnie go wymyśliły a inne świnie rozdmuchały? Tak czy inaczej nakazano używać nazwy A/H1N1. Zawsze mówiłem, że kryzys ma podłoże głównie „telewizyjne”. Ilekroć nie włączy się TV słychać o kryzysie, ludzie, którzy mają nawet jakieś pieniądze, prace, przestają wydawać pieniądze bo w TV mówi ą o kryzysie, co jeszcze bardziej go pogłębia. Więc trzeba było wymyślać po chorobie wściekłych krów, ptasiej grypie, wirus świńskiej grypy, który w dodatku z tymi inteligentnymi zwierzętami nie wiele ma wspólnego. I już na czołówkach królują informacje o wirusie… A o setki tysięcy ludzi, którzy co roku umierają na „normalną” grypę, nikt się nie troszczy, o ludzi, którzy umierają co roku z głodu i pragnienia, z powodu zanieczyszczonej wody też nikt nie mówi, a kilku set chorych na całym świecie i owszem, bo jest to coś nowego a informacja o głodzie w Afryce jak by nikogo szczególnie nie wzruszy, bo przecież każdy zdaje sobie z tego sprawę… Teraz wybory do parlamentu EU i w dzisiejszych wiadomościach TVP jak i Faktach TVN ani słowa o A/H1N1 jak i kryzysie. Jak przeminęło z wiatrem, było minęło.
Pages
Archives
Categories
Blogroll
Meta