Gwarancja i rękojmia jak załatwić – Prawo.

„Koń jaki jest każdy widzi”

A przepisy dotyczące gwarancji czy każdy wie, jakie są? Jako, że jest to blog firmowy ze statystyk wynika, że większość czytelników tego bloga to nasi klienci, czyli osoby które z gwarancją mają za Pan brat ;) a bynajmniej powinni, na życzenie kilku czytelników dziś artykuł właśnie o tym…

Gwarancja… co to jest gwarancja, rękojmia? To zobowiązanie sprzedającego względem kupującego. Inaczej mówiąc, jest to obowiązek sprzedającego a prawo kupującego. Niby każdy o tym wie, ale jak z tym jest w praktyce?

Podstawowym Kodeksem mówiącym o Gwarancji i Rękojmie jest Kodeks Cywilny. I tak możemy wyczytać w dziale III Gwarancja jakości Art. 577. § 1. (220) W wypadku gdy kupujący otrzymał od sprzedawcy dokument gwarancyjny co do jakości rzeczy sprzedanej, poczytuje się w razie wątpliwości, że wystawca dokumentu (gwarant) jest obowiązany do usunięcia wady fizycznej rzeczy lub do dostarczenia rzeczy wolnej od wad, jeżeli wady te ujawnią się w ciągu terminu określonego w gwarancji.
§ 2. Jeżeli w gwarancji nie zastrzeżono innego terminu, termin wynosi jeden rok licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

I tutaj pojawiają się pierwsze nieścisłości i pierwsze waśnie na linii kupujący-sprzedający.
Pierwsze zdanie „W wypadku gdy kupujący otrzymał od sprzedawcy dokument gwarancyjny (…)”. Więc kupujący wcale nie musi otrzymać dokumentu gwarancyjnego. Czy w związku z tym, gwarancja jest obowiązkowa? Otóż nie. Sprzedawca może nie udzielić gwarancji… proszę wszystkich Konsumentów o chwile cierpliwości, nie udzielenie gwarancji nie oznacza, że Konsument nie ma żadnych praw. Załóżmy jednak, że sprzedawca udziela gwarancji i przejdźmy do § 2. gdzie jest oznaczony termin jeden rok… jeśli w gwarancji nie zastrzeżono innego terminu. Nie jest napisane, ze gwarancja musi być udzielona minimum na jeden rok, może to być np. tydzień, miesiąc itp. itd. I znów poproszę Konsumentów o chwile cierpliwości :)

Na razie ustaliliśmy, że gwarancji sprzedawca NIE ma obowiązku udzielać, a jeśli udzieli to nie musi to być rok, może to być np. miesiąc. Celowo zacząłem od gwarancji, mimo ze w K.C. wcześniej jest mowa o Rękojmi, ponieważ większość osób kupując „coś” mówi „kupiłem(am) nowe to mam gwarancje” mimo ze gwarancji nie ma i podlega prawą rękojmi. Rzadko są rozdzielane te dwa prawa w potocznej mowie, ale już następny Artykuł K.C mówi, że Kupujący może wykonywać uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, niezależnie od uprawnień wynikających z gwarancji (Art. 579. (222) )I tak doszliśmy do zagadnienia związanego z „rękojmią”. Art. 556. § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
§ 2. (209) Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej; w razie sprzedaży praw sprzedawca jest odpowiedzialny także za istnienie praw (rękojmia za wady prawne).

Skupmy się więc na tych wadach. W Art. 566 § 1. jest mowa o wadach zmniejszających wartość sprzedanej rzeczy lub jej użyteczność. Przykładem takiej wady może być np. zakupienie, zgodnie z przedstawiona przez sprzedającego ofertą, pralkosuszarki, gdzie po zakupie okazuje się, że jednak urządzenie nie ma funkcji suszarki. Jest to wada, która zmniejsza użyteczność urządzenia, ponieważ urządzenie nie ma właściwości, o których sprzedawca zapewniał, posiada więc wadę fizyczną istniejąca już w chwili zakupu, o której kupujący nie wiedział. Natomiast § 2. tego artykułu mówi o wadach prawnych. Przykładem wady prawnej jest sprzedaż np. komputera, który nie jest własnością sprzedającego, stanowi np. zastaw w banku, właścicielem jest firma leasingowa lub kolega ;)
Aby skorzystać z prawa z tytułu rękojmi, należy zawiadomić sprzedającego o wykrytej wadzie nie później niż miesiąc od wykrycia wady. Jednak jeżeli kupujący nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należytej staranności mógł ją wykryć, traci prawo do skorzystania z rękojmi, zgodnie z Art. 563. § 1. Czyli, jeśli została zakupiona ta pralkosuszarka, to zgodnie z „należyta starannością” kupujący powinien sprawdzić od razu czy urządzenie pierze i suszy. Jeśli zgłosi brak funkcji suszenia po 2 miesiącach od zakupu, sprzedawca zapewne zarzuci kupującemu, że nie dokonał należytej staranności aby sprawdzić od razu kupiony przedmiot i prawdopodobnie, zgodnie z prawem, odmówi skorzystania z prawa rękojmi.

W przypadku uzasadnionej chęci skorzystania z prawa rękojmi, kupujący ma prawo żądać odstąpienia od umowy lub obniżenia ceny. Jednak zgodnie z Art. 560. § 1. kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Często klienci po zakupie stwierdzają, że zakup im nie odpowiada ponieważ znaleźli gdzieś inny, lepszy, tańszy lub po prostu stwierdzają, ze nie chcą korzystać z tego typu urządzenia i żądają od sprzedawcy zwrotu pieniędzy za towar, powołując się na prawo rękojmi i dodając do tego jakąś nieistotną wadę. Sprzedawca zapewne nie zgodzi się na to i zaproponuje naprawę lub wymianę urządzenia, jeśli faktycznie ma jakąś wadę, postępując zgodnie z obowiązującym prawem. Jednak na tym tle bardzo często można spotkać nieporozumienia w relacjach kupujący-sprzedający.

Kolejne nieporozumienia w relacjach klient-sprzedawca powstają przy uszkodzeniu rzeczy. Każdy towar może się uszkodzić nawet kilka razy w trakcie jego użytkowania. Każde tego typu zdarzenie powoduje złość u kupującego i często można usłyszeć „nie chce tego bubla, proszę o zwrot pieniędzy zgodnie z prawem rękojmi”. Wiele osób mówi tak również w przypadku, gdy najnormalniej w świecie nie potrafi sobie poradzić z obsługa urządzenia, dotyczy to szczególnie zakupów elektroniki, ale to temat na osobny artykuł ;) . Jednak w takim momencie Konsument musi wiedzieć, że zgodnie z Art. 559. Sprzedawca nie jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Czyli, kupujący nabył drogą kupna pralkosuszarkę. Wszystko sobie pięknie działało, aż tu pewnego pięknego dnia przestała suszyć. Jednak w tym wypadku nie jest to wada urządzenia, która istniała już w chwili zakupu urządzenia, powstała w trakcie użytkowania urządzenia, nie można więc tu mówić o rękojmi za wady ukryte produktu (chyba, że usterka suszarki była spowodowana ukrytą wadą urządzenia, np. źle zaizolowana instalacja elektryczna). Z reguły bardzo trudno jest udowodnić, że wada została spowodowana usterką istniejącą już w chwili zakupu urządzenia, więc sprzedawca na pewno odmówi kupującemu prawa z tytułu rękojmi. Jeśli urządzenia ma gwarancje, sprzedawca przyjmie przedmiot do naprawy w trybie gwarancyjnym.

Jest jeszcze jedno ważne prawo, które przysługuje Konsumentowi. Reguluje to ustawa z 2 marca 2000 roku „O ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny” mówiąca, że Konsument ma prawo do zwrotu towaru w ciągu 10 dni od dnia zakupu bez podania przyczyny jeśli towar nie był używany itp. Prawo to przysługuje podczas zakupu poza siedzibą przedsiębiorstwa, np. sprzedaż przez Internet, więc nie ma co kłócić się ze sprzedawcą w sklepie stacjonarnym, w którym wczoraj kupiło się telewizor, że klient ma prawo do zwrotu w ciągu 10 dni bez podania przyczyny, bo klient takiego prawa nie ma a ewentualna możliwość przyjęcia zwrotu to tylko i wyłączenie dobra wola sprzedawcy. A dobra wola znika w chwili, gdy klient wchodzi, rzuca paragon i mówi „wczoraj kupiłem ale mam prawo… i proszę o zwrot pieniędzy” ;) . Tutaj należy dodać bardzo ważną kwestię, która też nie zawsze jest dla wszystkich zrozumiała. Zgodnie z Kodeksem Cywilnym, za Konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Jeśli więc kupimy przez Internet telewizor, na fakturę VAT podając jako kupującego dane firmy, a następnie będziemy próbowali zwrócić telewizor powołując się na ww ustawę to niestety, sprzedawca ma prawo odmówić przyjęcia zwrotu ponieważ zakup telewizora był związany z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Poruszyłem tylko kilka pojęć z zakresu gwarancji i rękojmi, które z mojego doświadczenia najczęściej pojawiają się w codziennym życiu. Mam nadzieje, ze ten artykuł spowoduje większą świadomość kupujących i sprzedających w zakresie przysługujących im praw i ciążących obowiązków.

Reklamacja nigdy nie jest przyjemnym tematem dla żadnej ze stron. Kupujący nabywając towar chce z niego korzystać zawsze i wszędzie, usterka urządzenia uniemożliwia mu to doprowadzając go tym samym do nerwów. Z drugiej strony sprzedający chce, aby klient był zadowolony (a bynajmniej powinien chcieć) bo zadowolony klient to następny klient ,więc i dla sprzedającego reklamacja nie jest mila i naraża go jeszcze na dodatkowe koszty. Jednak zadowolenie klienta nie może się odbywać kosztem praw sprzedającego. Sprzedawca nie może przyjąć używanego produktu tylko dlatego, ze kupującemu coś nie działa, nie pasuje, czy nie może sobie z tym poradzić. Proszę sobie wyobrazić zakup samochodu w salonie i chęć oddania go po miesiącu bez względu na przyczynę. Czy ktoś z Was, kupujących, chciałby kupić taki oddany przez kogoś samochód w cenie nowego? Za pewne nie, dlatego też sprzedawca najczęściej odmówi przyjęcia używanego towaru i zwrotu pieniędzy, ponieważ nie jest w stanie sprzedać tego produktu innej osobie w cenie jak za nowy. Terminy napraw z tytułu reklamacji też są ścisłe określone i mimo, że sprzedawca chciałby to zrobić z dnia na dzień to niestety termin czasem przedłuża się do np. 2 tygodni co znów powoduje złość u kupującego. Czy sprzedawca robi to celowo? Czy ma w tym jakiś cel? Czy sprzedał nam celowo uszkodzona rzeczy, żeby później mieć problem z kupującym? Chyba raczej nie… więc jak najlepiej i najsprawniej załatwić reklamacje? Znać swoje prawa i obowiązki oraz prawa i obowiązki drugiej strony, ponieważ, o ile kupujący może nie wiedzieć wszystkiego, o tyle sprzedawca podstawowe przepisy prawne powinien znać. Jednak nie zawsze tak jest, więc warto również zapoznać się z przepisami dotyczącymi drugiej strony transakcji. I nic tak nie przyśpiesza załatwienia reklamacji jak miła i grzeczna rozmowa mimo, że w środku gotuje się to trzeba dać szansę na wyjaśnienie drugiej stronie i spróbować przyjąć do świadomość jej argumenty, bo blokada świadomości na informacje z zewnątrz i twierdzenie „ja mam racje a Pan chce mnie oszukać” nie doprowadzi nigdy do miłej współpracy w zakresie wypełniania zobowiązania z tytułu gwarancji czy rękojmi.

I uzupełnienie tematu: http://polphone.com/blog/index.php/2009/07/terminy-gwarancji-i-rekojmi-zwrot-towaru-cz-ii/

Tags: , , , , ,

71 komentarzy dla “Gwarancja i rękojmia jak załatwić – Prawo.”

  1. ole89 pisze:

    Witam!kupilem telefon we wrzesniu i wlaczylem go dopiero wczoraj . Podlaczylem pod ladowarke skopiowalem kontakty z sim odlozylem na moment po zablokowaniu. Gdy chcialem go odblokowac juz nic nie moglem zrobic ladowanie nie pokazuje sie i telefon nie odpowiada wylaczyl sie czy moge wymienic telefon na inny? Prosze o pomoc;)

  2. silacz pisze:

    Ważność karty przecież była zaznaczona. To tak jak kupić ser w sklepie, stał z tyłu lodówki, ktory stracił termin ważności i nie nadaje się do spożycia. Nie zjedliśmy, a musimy go wyrzucić. Jak to reklamować i komu?

  3. SYL pisze:

    Witam
    Bardzo proszę o pomoc. Zakupiłam w 2011r w większej ilości karty zdrapki plus 30zł . Jakiś czas temu znalazłam 2 karty niestety z terminem ważności do końca 2011, którymi nie został doładowany telefon. Złożyłam reklamację w BOK PLUS dostałam odpowiedź negatywną z Polkomtelu. W skrócie kazali mi się skontaktować ze sprzedawcą telekarty. Proszę o pomoc. Nie chciałabym żeby mi przepadły pieniądze za coś czego nie używałam.


Napisz komentarz

*

*