Terminy Gwarancji i rękojmi, zwrot towaru – cz. II

W poprzednim artykule zostało omówione ogólnie prawo gwarancji i rękojmi. Można o tym poczytać tutaj: http://polphone.com/blog/index.php/2009/01/gwarancja-i-rekojmia-jak-zalatwic-prawo/ . Jako, że otrzymaliśmy sporo pytań w tym zakresie jak i wiele próśb, zebrałem wszystko w jedna całość i tak powstała część druga :)

W części drugiej skupimy się na terminach reklamacji oraz wykonania przez sprzedającego zobowiązań z tytułu gwarancji i rękojmi. Tutaj przypominam, że gwarancja NIE jest obowiązkowa i sprzedawca NIE musi jej udzielać (więcej na ten temat w poprzednim artykule oczywiście) . Natomiast rękojmia jest obowiązkowa ale to każdy, kto czytał poprzedni artykuł – wie. Wróćmy więc do sprawy terminów. Nabyliśmy drogą kupna (dalej się będę trzymał tej pralkosuszarki) która to uszkodziła się. Załóżmy, że przestała suszyć. Oczywiście jak to zawsze bywa, przestała suszyć w momencie, gdy akurat była najbardziej potrzebna…


Wściekli więc dzwonimy do sprzedawcy z tą informacją. Oczywiście sprzedawca przyjmuje od nas zgłoszenie reklamacji… I co dalej? Zgodnie z Ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z dnia 5 września 2002 r.) Art. 8. 3 mówi, że „Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione”. Czyli, po zgłoszeniu reklamacji (najlepiej pisemnie) sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się co do naszego zgłoszenia. Jeśli w ciągu 14 dni nie ustosunkuje się uznaje się, że uznał nasze zgłoszenie za zasadne i przyjął towar do reklamacji. Tutaj należy pamiętać, że mowa jest o 14 dniach kalendarzowych od momentu, kiedy złożyliśmy zgłoszenie reklamacyjne. Po tym czasie biegnie termin, jaki sprzedawca ma na dokonanie naprawy urządzenia (jeśli uznał reklamacje za zasadną lub minęło 14 dni i nie odniósł się w żaden sposób). Ile ma tego czasu? No właśnie, przepisy tutaj nie są precyzyjne. Art. 560. § 1 K.C. wprowadza termin „niezwłocznego usunięcia wady” a Art. 580. § 2.  „Gwarant jest obowiązany wykonać obowiązki wynikające z gwarancji w odpowiednim terminie”. Ale nie ma określonego konkretnie terminu… Tutaj z reguły terminy reguluje karta gwarancyjna (jeśli została oczywiście wydana). Najczęściej jest to 14-21 dni roboczych. Jeśli natomiast nie ma gwarancji i zgłoszenie następuje w trybie rękojmi, sprzedawca ma zrobić to „niezwłocznie”. Jeśli naszym zdaniem termin „niezwłocznie” został sporo przekroczony przysługuje nam prawo ponaglenia sprzedawcy i wyznaczenia mu odpowiedniego terminu. Oczywiście wyznaczenie terminu 1 dzień nie jest terminem realnym tak więc trzeba wykazać odrobinę rozsądku. Często sprzedawca musi sprowadzić części zamienne z zagranicy itp. więc nie koniecznie musi to być jego zła wola, że termin się przedłuża. A co w przypadku rzeczy używanej? Art. 10. 1. mówi, że „(…)jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku.” Mowa oczywiście o towarze niezgodnym z umową, bo gwarancja jak wiadomo, nie jest obowiązkowa. Należy jeszcze pamiętać, że zgodnie z ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej Art. 4 mówi o tym, że Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.

Kolejną kwestią, która rodzi trochę wątpliwości, to odpowiedzialność za dostarczenie towaru (dotyczy oczywiście głównie sprzedaży wysyłkowej). Na pewno niektórym z Was zdarzyło się otrzymać zamówiony – niesprawny produkt. Czasem nawet nikt nie zwraca uwagi na stan opakowania, najważniejsze jest szybkie otworzenie paczki z zamówionym towarem. Jakie jest nasze rozczarowanie, gdy zamówiony towar okazuje się zepsuty lub nawet rozwalony. Jak należało postąpić w tym wypadku (bo oczernianie sprzedawcy nie koniecznie musi być zasadne). Regulują to oczywiście odpowiednie przepisy i tak mamy: Art. 544. § 1.  K.C. Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju. Czyli klient zamawia towar, rodzaj przesyłki wybiera oczywiście sam. W chwili gdy sprzedawca wyda towar przewoźnikowi przyjmuje się, że wydanie rzeczy nastąpiło do rąk kupującego. Dalej Art. 545. § 2. W razie przesłania rzeczy sprzedanej na miejsce przeznaczenia za pośrednictwem przewoźnika, kupujący obowiązany jest zbadać przesyłkę w czasie i w sposób przyjęty przy przesyłkach tego rodzaju; jeżeli stwierdził, że w czasie przewozu nastąpił ubytek lub uszkodzenie rzeczy, obowiązany jest dokonać wszelkich czynności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika. I tutaj mamy odpowiedź na pytanie jak należy postąpić odbierając zamówiony wysyłkowo towar. Również Art. 548 jest ważną wskazówką dla kupującego, ponieważ to de facto kupujący jest odpowiedzialny za przesyłkę, która zamówił określonym przewoźnikiem. Warto przytoczyć artykuł „§ 1. Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.§ 2. Jeżeli strony zastrzegły inną chwilę przejścia korzyści i ciężarów, poczytuje się w razie wątpliwości, że niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z tą samą chwilą. A wydanie rzeczy sprzedanej jak pisałem wyżej, następuje zgodnie z Art. 544 K.C. czyli w chwili przekazania towaru przewoźnikowi. Oczywiście kupujący ma prawo żądać ubezpieczenia przesyłki, i zgodnie z Art. 547. § 2 K.C. Jeżeli rzecz ma być przesłana do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, koszty ubezpieczenia i przesłania ponosi kupujący. Aby mieć możliwość roszczenia co do jakości jak i ilości otrzymanego towary, kupujący jest zobowiązany zgodnie z wyżej przytoczonym Art 545 K.C. zbadać przesyłkę w obecności kuriera i w razie stwierdzenia jakichkolwiek nieścisłości zażądać sporządzenia odpowiedniego protokołu. Tylko taka czynność umożliwia w przyszłości dochodzenia praw w zakresie odebranego towaru. W przypadku zaginięcia przesyłki nieubezpieczonej, kupujący ma prawo TYLKO i wyłączenie do odzyskania odszkodowania przyznanego przez przewoźnika. Wysokość odszkodowania nie koniecznie musi odpowiadać realnej wartości zagubionej przesyłki jeśli paczka nie została ubezpieczona na pełną wartość. Należy pamiętać, że o ewentualnej wypłacie odszkodowania jak i jego wysokości jak i terminie rozpatrzenia decyduje przewoźnik a nie sprzedający więc wszelkie pretensje w kierunku sprzedającego są bezzasadne…

No i ostatnia w tym artykule kwestia, to kwestia liczenia terminu 10 dni, który zgodnie z ustawą z 2 marca 2000 roku „O ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny” przysługuje konsumentowi na zwrot towaru bez podania przyczyny. Po raz kolejny chce przypomnieć, kto jest konsumentem – jest to osoba fizyczna dokonująca zakupu niewiązanego z działalnością gospodarczą. A przypominam to tyle razy dlatego, że ostatnio jeden klient stwierdził, że on jest osoba fizyczną, mimo że dokonuje zakupu na „firmę” uparcie czytał tylko pierwszą część, tj. „za konsumenta uważa się osobę fizyczną(…)”. Tak więc konsument ma 10 dni na zwrot towaru. Zwrot jest możliwy tylko gdy zakup odbywa się poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności danej firmy, czyli wysyłkowo. Od kiedy jest liczony ten termin? Art. 2. 1. Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni od zawarcia umowy. Art. 10. 1.  tej ustawy mówi, że termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia. W przypadku zakupu więc towaru przez Internet (poza lokalem przedsiębiorstwa) termin 10 dni jest liczony od dnia wydania rzeczy, a wydanie rzeczy, zgodnie ze wcześniej przytoczonym Art. 544. § 1.  K.C. , następuje w chwili powierzenia przesyłki przewoźnikowi. Może dlatego nie warto korzystać z Poczty Polskiej :)

Tags: , ,

35 komentarzy dla “Terminy Gwarancji i rękojmi, zwrot towaru – cz. II”

  1. karolina pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie następującej sytuacji: Uwzględniono reklamację sprzętu elektronicznego, przysłano nowy egzemplarz kurierem, natomiast po odbiór starego miał się ktoś zgłosić, jednak się nie zgłosił. Pytanie: jaki mają termin na odbiór? Chyba nie muszę przechowywać zepsutego sprzętu w nieskończoność? Reklamacja została złożona na podstawie gwarancji producenta, która nie reguluje kwestii tego terminu.

  2. ddd pisze:

    mam pytanie sprzedaje na allegro odzież używaną ( mam dzialalnośc) , pewna osoba kupila bluzkę opisana jako stan +bdb bo taka w mojej ocenie byla.Otrzymalam informacje od tej osoby ze bluzka ma w jednym miejscu krzywe wadliwe przeszycie i ślad po nim.Czy to podlega rekojmii?Bluzka sprzedawana jako używana

  3. MARIUF2 pisze:

    mam problem jakis czas temu kupilem telefon przez internet ,tuz przed koncem gwarancji zepsol sie odeslalem go do sprzedawcy mial byc zreperowany w ciagu 14 dni. minelo juz 4 miesiace i nic .dzwonilem i pytalem sie to mnie zbywali mowiac ze czekaja na czesci z zagranicy.co mam teraz robic.czy moge ubiegac sie o zwrot pieniedzy za telefon?

  4. marlen11 pisze:

    A co z rękojmią,jeżeli producent nie daje gwarancji na sprzęt? Sprzedaję sprzęt elektroniczny,w którym część rzeczy ma wykluczoną gwarancję producenta.

  5. kompot pisze:

    Moze poradzice tez cos na ten problem. Zakupilem netbooka przez internet, okazalo sie ze jest wadliwy, niestety sprawa jest nieco skomplikowana gdyz zakupilem go w Polsce a nastepnie wyslalem do portugalii gdzie obecnie przebywam. Po kontakcie z serwisem okazalo sie ze serwis MSI jest globalny tylko z nazwy, wiec musialem odeslac komputer do polski. W serwisie wymienili 2 czesci i odeslali go na polski adres, z przesylka do portugalii oczywiscie musialem sobie poradzic sam. Komputer wlasnie do mnie dotarl, jednak ciagle nie dziala tak jak powinien, a wrecz wada jest identyczna jak byla, komputer nie nadaje sie do uzytku. Czy moge zrobic cos poza kolejnym odeslaniem do Polski? Czy jest jakas szansa np na uzyskanie zwrotu pieniedzy od MSI albo cos w tym guscie?
    Pozdrawiam

  6. michał pisze:

    Witam
    A co z taką sytuacją:
    Napisałem zgłoszenie reklamacyjne (rękojmnia) – 29.09.2011. W dniu 6.10.2011 otrzymałem pismo o tym, że mam dostarczyć sprzęt, który ma być poddany ekspertyzie serwisu. Tego samego dnia dostarczyłem towar i do dnia dzisiejszego tj. 1.11.2011 nie mam odpowiedzi. Co w takiej sytuacji? Czy jest jakiś artykuł, który to reguluje? Minęło już 26 dni od oddania sprzętu (lub 32 dni od zgłoszenia reklamacji)
    Pozdrawiam

  7. Jurek pisze:

    Firma Sony Ericsson przez 6 miesięcy zwodziła mnie przy pomocy swojego centralnego serwisu, odsyłając telefon jako sprawny, pomimo, że w punkcie przyjęć usterka była jasno prezentowana. Żadna z instytucji ochrony konsumenta nie była w stanie nic zrobić – proponowali tylko założenie sprawy w sądzie. Problemem była także faktura, na której wartość telefonu to 1zł, bo reszta w abonamencie, ale innej firmy. Proponowali zwrot gotówki w kwocie 1zł, za telefon w cenie 1400,-zł. W końcu po pół wymienili środek na „nowy”.
    Z tego co czytałem, metodę tą stosuje wielu dostawców elektroniki. Samo życie.

  8. Adro78 pisze:

    Sprzedaje na pewnym serwisie aukcyjnym jako osoba fizyczna obuwie. Sprzedalem pewnej osobie obuwie, ktore mialo byc wykonane ze skory wodoodpornej (tak zostalem poinformowany przez strone trzecia) i tak je opisalem na aukcji. Osoba otrzymala buty z ktorych byla bardzo zadowolona wystawiajc mi mily, pozytywny komentarz. Po 20 dniach napisala do mnie, ze buty nie sa wodoodporne poniewaz przemakaja i chce zwrocic buty (uzywane), a takze zada zwrotu calej kwoty za zakupiony przedmiot poniewaz czuje sie oszukana. Nigdy nie mialem zamiaru nikogo oszukac. Na swoich aukcjach nie umieszczam zadnej informacji, ze wydaje gwarancje lub rozpatruje reklamacje na sprzedawane przedmioty. Moje pytanie brzmi co powinienem zrobic w tej calej nieprzyjemnej dla mnie i kupujacego sytuacji? Jak powinienem sie ustosunkowac do zadan kupujacego? Bede bardzo wdzieczny za pomoc:)

    • JALA pisze:

      W tym wypadku ja widzę odpowiedzialność z tytułu rękojmi… Czyli bity już w chwili zakupu nie posiadały właściwości o jakich zapewniałeś. Rozumiem, że buty te kupiłeś dla siebie ale nie pasują i sprzedałeś dalej? Czy prowadzisz regularny handel na allegro jako osoba fizyczna…?

  9. Emilia pisze:

    Witam,
    a mam pytanie, czy jest jakiś przepis mówiący o możliwości zwrotu towaru, jeżeli był on naprawiany kilka razy podczas trwania gwarancji?

    • JALA pisze:

      Art. 560. § 1 Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne. Więc zależy jaka to była wada. Z doświadczenia wiem, że klienci odsyłają czasem coś do naprawy, co u nas najnormalniej w świecie działa bez problemu… Więc musisz dokładnie określić, co było naprawiane już kilka razy…

  10. xxx pisze:

    No jedna mała uwaga odniośnie wydania towaru i liczenia 10 dniu, według mnie wszystko co zostało wyżej napisane jest prawdą dla przypadku kiedy klinient płaci za towar i wysyłkę z góry ( nieważne czy to przelew czy zapłata karta , paypalem ….) .
    Natomiast gdy klient zamawia towar za pobraniem to niestety do tranzakcji dochodzi w momencie odbioru towaru i zapłaty za niego … Więc wtedy transort jest zmartwieniem sprzedawcy i 10dni liczy się od momentu odebrania towaru przez klienta…

    • JALA pisze:

      Nie zgodzę się, ponieważ przyjęcie pieniędzy nie gwarantuje zawarcia transakcji. Przykład? Klient może mieć odroczony termin płatności. Wydanie towaru = przejście praw i obowiązków na kupującego. Klient może dostać towar a płatność mieć termin 7, 14, 30 itp dni. Ponadto kwestia odbioru towaru przez klienta jest ZAWSZE (a bynajmniej powinna być) decyzją klienta. Czy chce jechać 300km po odbiór osobisty, czy chce wysyłkę, jeśli wysyłkę to czym (za ile) itp itd.

      • xxx pisze:

        No jesli klient to firma to po części masz racje bo wszystko zależy od udokumentowanych uzgodnień czyli treści zamówienia… I tu pojawia sie tez ciekawa tendencja przy odroczonych terminach opłatności że wpisuje sie na fakturze klauzulę ” Do czasu wpływu całej kwoty nalezności na konto wierzyciela towar stanowi własność sprzedawcy” i jak sie na to zapatrujesz ? :) do tranzakcji dochodzi w momencie wydania towaru czu zaopłaty za niego…

        Natomiast nie moge sie zgodzic jeśli klientem jest konsument tu raczej marne szanse widze na wykazanie w ewentualnym sporze sadowym , że do tranzakcji doszło w momencie nadania przesylki za pobraniem…

        • JALA pisze:

          Z firmami nie ma problemu, bo tam termin zwrot 10 dni nie obowiązuje w ogóle… wydanie rzeczy, zgodnie ze wcześniej przytoczonym Art. 544. § 1. K.C. , następuje w chwili powierzenia przesyłki przewoźnikowi… Więc sądzę, że nie ma tutaj żadnych wątpliwości, ale nie mnie oceniać ;)

  11. mela pisze:

    a co w przypadku, gdy kupiłam laptopa i chcę go zwrócić, ponieważ sprzęt nie spełnia moich oczekiwań-miał mieć kartę graficzną geforce(informacja, że taką włąśnie kartę ma widniała na kartce informacyjnej w sklepie), a jest zwykła intela. poza tym nie minął jeszcze miesiąc od zakupu a już poszedł na gwarancję, bo ma czarną plamkę na ekranie-w sklepie stwierdzono, że to robaczek wlazł tam :/ czy mogę go zwrócić z tytułu rękojmii??

  12. PaszczurTasmanski pisze:

    „Art. 8. 3 mówi, że „Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione”. Czyli, po zgłoszeniu reklamacji (najlepiej pisemnie) sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się co do naszego zgłoszenia. Jeśli w ciągu 14 dni nie ustosunkuje się uznaje się, że uznał nasze zgłoszenie za zasadne i przyjął towar do reklamacji.”

    To jest prawdziwe tylko odnośnie niezgodności towaru z umową – nie przy naprawie gwarancyjnej.

    Ustęp pierwszy ustawy „Jeżeli towar konsumpcyjny jest NIEZGODNY Z UMOWĄ,………”

    • JALA pisze:

      również jeśli jest niezgodny z umową… Terminy naprawy gwarancyjnej nie są określone w ustawie, określa je najczęściej karta gwarancyjna lub warunki gwarancji, moim jednak zdaniem przepis ten powinien mieć również zastosowanie dla zgłoszenia w trybie gwarancji…

      • PaszczurTasmanski pisze:

        Tyle tylko, że ustawa mówi o niezgodności z umową. Raczej nie zostawia tutaj miejsca na gdybanie.

        • JALA pisze:

          W związku z powyższym, naprawę z tytuł gwarancji można robić ile się chce?

          • PaszczurTasmanski pisze:

            Ustawa żadnych terminów nie określa, ale wypadałoby pogrzebać w orzecznictwie może coś by się znalazło. W praktyce serwis może zmobilizować chyba tylko kopniak w cztery litery od strony samego producenta. W końcu żeby uzyskać autoryzację musieli spełnić jakieś normy.

    • JALA pisze:

      zapewne, jednak czasem sprzedawca jest jednocześnie producentem itp itd… szukałem czegoś w tym temacie jednak nie znalazłem…

  13. prawnik pisze:

    Ciekawa publikacja

  14. Jan pisze:

    klient kupuje akcesoria do palmtopa. Zwraca towar ze nie działa, zostaje on wysłany do serwisu. Towar wraca z serwisu – jest sprawny.
    Klient twierdzi ze nie wspolpracuje towar z jego urządzeniem.
    Ma zwrocic towar. Jednak ten zwrot sie przedluza. Podejrzewam ze jest z towarem wszystko w porządku, a jak towar nie bedzie potrzebny to zwroci. (np kupil na czas wyjazdu wkacyjnego).

    Ile czasu ma klient na zwrocenie towaru ktory nie wspolpracuje z urzadzeniem klienta? Jest ten czas okreslony?

    • JALA pisze:

      moim zdaniem, jeśli klient kupił np kabel do palmptopa ASUS a okazuje się, że ten kabel nie jest tak na prawdę do tego palmptopa to mamy do czynienia z niezgodnością towaru z umową… Czyli wada, która istniała już w chwili zakupu. Klient ma na to dwa lata, poinformować musi co najmniej miesiąc po stwierdzeniu nieprawidłowości (moim zdaniem miesiąc po zakupie) a Ty powinieneś mu wymienić kabel na poprawny lub zwrócić pieniądze. Jeśli natomiast jesteś przekonany, że ten np kabel jest na pewno do tego palmtopa, to klient ma czas na zwrot 10 dni od zakupu jesli zakupił towar jako konsument…

  15. JALA pisze:

    Art. 2. 1. „Konsument )(..) może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie(…)” więc masz racje, zwykły email nie wystarcza…

  16. Jan pisze:

    jezeli chodzi o zwrot towaru w ciagu 10 dni to dodam, ze klient moze wyslac takie oswiadczenie w formie elektronicznej ale podpisane PODPISEM ELEKTRONICZNYM, a wiec zwykly email nie wystarczy.


Napisz komentarz

*

*