Terminy odbioru rzeczy z naprawy i serwisu

W dzisiejszym artykule, jak to już bywa często ostatnio, na prośbę naszych klientów i czytelników, zajmiemy się problemem zalegających na półkach telefonów i innych rzeczy przyjętych do naprawy a nie odebranych przez klientów. Wielu z Was za pewne ma sytuację, w której klient przyniósł coś do naprawy i nie odbiera tego od dłuższego czasu. Z drugiej strony klienci mają problem, zanieśli coś do naprawy wiele miesięcy temu i zastanawiają się, czy mogą jeszcze iść po odbiór czy też nie. Czasem idąc po odbiór po dłuższym czasie okazuje się, że naszego sprzętu już nie ma. Dlaczego? Jakie przepisy to regulują?

Sytuacja będzie podobna, gdy oddamy/przyjmiemy do naprawy telewizor, pralkę, buty czy telefon jednak ze względu na profil naszej działalności, będę posługiwał się przykładem telefonu komórkowego. Zaczynamy :)


Sytuacja standardowa, klient odwiedza serwis telefonów komórkowych, gdzie zamierza naprawić swój telefon. Serwisant dokonuje wstępnej analizy, przedstawia wstępny koszt naprawy, czas potrzebny na wykonanie usługi. Jeśli warunki odpowiadają zlecającemu naprawę, zostaje zawarta umowa o zlecenie. Zgodnie Art. 734. § 1.  Kodeksu Cywilnego, przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przeważnie (a bynajmniej tak powinno być) przyjmujący zlecenie powinien wydać zlecającemu wykonanie usługi pokwitowanie przyjęcia telefonu, gdzie powinien być w szczególności zawarty opis przedmiotu przyjętego na serwis, przewidywany czas i koszt naprawy. To są rzeczy podstawowe, które powinny się tam znaleźć i z doświadczenia wiemy, że to jedyne informacje, które są zawarte na tego typu pokwitowaniach, stanowiących jednocześnie dowód zawarcia umowy wykonania zlecenia. Serwis telefonów wykonuje usługę, telefon czeka na odbiór przez właściciela a tu cisza… jeśli przy przyjęciu klient podał nam numer telefonu kontaktowego lub adres – kontaktujemy się z klientem, że usługa została wykonana i telefon czeka na odbiór oraz jednocześnie na uregulowanie należności za wykonaną usługę. Jednak klient się nie zjawia. Usługa została wykonana. Serwis poniósł określone koszty w postaci np. cześć zamiennych, godzin pracy serwisanta. Czyli, przyjmujący zlecenie wykonał usługę, wywiązał się więc z zawartej umowy, za co oczekuję należnej opłaty. A klient nadal się nie zjawia. Śmiało więc należy, zgodnie z obowiązującym prawem, zacząć naliczać klientowi ustawowe odsetki, ponieważ Art. 742.  wyraźnie mówi, że dający zlecenie powinien zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia, wraz z odsetkami ustawowymi. Telefon jednak jest nadal własnością zlecającego usługę a serwis jest zobowiązany zadbać o odpowiednie przechowywanie przyjętego na serwis telefonu. Jako, że jest to urządzenie elektroniczne, nie może być narażone na dużą wilgotność, ale również na zbyt duże nasłonecznienie. Aby podtrzymać poprawne działanie baterii, powinna być co jakiś czas naładowana. Ponadto miejsce, w którym jest przechowywany telefon – czyli serwis – jest narażone na pożar, powódź, kradzież, włamanie itp. itd., należy więc przy ubezpieczaniu lokalu wziąć pod uwagę mienie przyjęte od klientów, co zwiększa koszty ubezpieczenia. Wszystko to, w przypadku nie odebrania telefonu przez klienta w odpowiednim czasie, naraża serwis na dodatkowe koszty związane z przechowywaniem telefonu. W takim przypadku należy przytoczyć Art. 226. § 1. mówiący, że samoistny posiadacz w dobrej wierze może żądać zwrotu nakładów koniecznych o tyle, o ile nie mają pokrycia w korzyściach, które uzyskał z rzeczy. Można naliczyć również koszty przechowywania rzeczy zgodnie z Art. 836. „Jeżeli wysokość wynagrodzenia za przechowanie nie jest określona w umowie albo w taryfie, przechowawcy należy się wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte, chyba że z umowy lub z okoliczności wynika, iż zobowiązał się przechować rzecz bez wynagrodzenia.” Dlatego warto już na samym potwierdzeniu przyjęcia telefonu na serwis nanieść informację, jakie są koszty przechowywania telefonu w przypadku nieodebrania telefonu przez klienta w określonym czasie. Unikniemy w ten sposób nieścisłości jeśli chodzi o ustalenie ewentualnych kosztów. Przy czym należy zaznaczyć, że koszty przechowywania nie powinny być większe, niż faktycznie poniesione koszty w celu odpowiedniego przechowywania i zabezpieczenia przedmiotu. W każdej dowolnej chwili możemy wystąpić oczywiście do sądu z powództwa cywilnego o wydanie nakazu zapłaty na wartość wykonanej usługi plus odsetki ustawowe plus koszty przechowywania. Choć najczęściej jest to nie warte zachodu, ponieważ naprawy telefonów są na stosunkowo niewielką kwotę i wizja pozwów i ewentualnych spraw w sądzie powoduje uzasadnioną niechęć to tego sposobu dochodzenia swoich praw. Jednak koszty zostały poniesione, telefon jest nadal u nas, klient go nie odbiera. Kiedy więc możemy cokolwiek z tym zrobić? Czy telefon kiedyś może stać się naszą własnością? Oczywiście… Reguluje to Kodeks Cywilny a konkretnie między innymi Art. 174. który mówi, że posiadacz rzeczy ruchomej nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiada w złej wierze oraz Art. 118. (59) Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Z rozmów z serwisami wynika, że niektórzy stosują zapiski na pokwitowaniach, że w przypadku nieodebrania telefonu w ciągu X czasu (najczęściej podają terminy od 3 do 6 miesięcy) telefon przechodzi na własność przyjmującego usługę. I tutaj zła wiadomość. Wyżej przytoczone przepisy mówią wyraźnie, że trzeba być w posiadaniu rzeczy minimum 3 lata a Art. 119.  pozbawia nas złudzeń mówiąc, że „terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną”. Reasumując co należy zrobić to po pierwsze, naliczać odsetki ustawowe, po drugie jasno określić realne koszty przechowywania telefonu w przypadku nieodbierania w określonym czasie, które klient będzie musiał zapłacić. A z telefonem w razie potrzeby, trzeba się zżyć na 3 lata mając nadzieję, że za 3 lata taki telefon będzie jeszcze cokolwiek warty i choć w minimalnym stopniu pozwoli nam na odzyskanie pieniędzy.

Tags: , , , , , , ,


Napisz komentarz

*

*