Instrukcja obsługi – mało kto czyta, mało kto rozumie, ale zawsze warto mieć. Pozostaje kwestia, jaka to ma być instrukcja… Kwestie tą reguluje kilka przepisów. Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej Art. 3. 5. mówi, że Sprzedawca jest obowiązany wydać kupującemu wraz z towarem konsumpcyjnym wszystkie elementy jego wyposażenia oraz instrukcje obsługi, konserwacji i inne dokumenty wymagane przez odrębne przepisy. Tutaj przypomnę po raz kolejny, że sprzedaż konsumencka jest to sprzedaż dla osoby fizycznej, dokonującej zakupu towaru (lub usługi) nie związanego z prowadzoną działalnością gospodarczą. W wyżej przytoczonym artykule nie ma jednak napisane w jakim języku ma być instrukcja obsługi… Polskim, angielskim a może wystarczy w japońskim.
Zaglądamy więc do ustawy „o języku polskim”. Art. 7. tej ustawy mówi, że: Na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w obrocie z udziałem konsumentów oraz przy wykonywaniu przepisów z zakresu prawa pracy używa się języka polskiego. Oczywiście dalej jest napisane, że używa się go jeżeli Konsument ma miejsce zamieszkania na terenie Polski itp. Artykuł kolejny tj 7a. rozszerza powyższy artykuł, można przeczytać, że: Obowiązek używania języka polskiego w zakresie, o którym mowa w art. 7, dotyczy w szczególności nazewnictwa towarów i usług, ofert, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań, jak również ostrzeżeń i informacji dla konsumentów wymaganych na podstawie innych przepisów, instrukcji obsługi oraz informacji o właściwościach towarów i usług. Tak więc kwestia konieczności wydania konsumentowi instrukcji obsługi została uregulowana, wątpliwości w jakim języku ta instrukcja musi być – również. Ale wiadomo, że życie pokazuje coś innego więc nasuwają mi się od razu kolejne wątpliwości. W ustawie jest zapisane, że Sprzedawca jest obwiązany wydać kupującemu instrukcję obsługi. I cóż to znaczy „wydać”. W przypadku zakup w siedzibie przedsiębiorstwa sytuacja jest jasna – musi wydać do ręki. Wydać można w postaci drukowanej ale również w wersji elektronicznej, np. na płycie CD/DVD itp. Oczywiście wiadomo, że kupując czajnik nie dostaniemy instrukcji na CD, bo przecież nie każdy musi mieć komputer. Ale kupując drukarkę do komputera możemy otrzymać instrukcję obsługi na płycie. Na ewentualne wyraźne życzenie kupującego możemy ją wydrukować i dać ale to ewenementy… A jak postąpić w przypadku zakupu poza siedzibą przedsiębiorstwa? Przepis mówi, że należy wydać wraz z towarem instrukcję obsługi. Wydanie towaru w tym wypadku następuje, jak wiecie z poprzednich artykułów, przewoźnikowi (kurierowi). Należało by również wraz z towarem wydać instrukcję. Ale… W przypadku sprzedaży przez Internet, Konsument komunikuje się ze Sprzedawcą środkami komunikacji na odległość. Za przykład posłuży mi nasza strona, tj www.korjar.pl . Na naszej stronie przedstawiony jest opis danego produktu. W opisie jest również do pobrania instrukcja obsługi. Osobiście stoję na stanowisku, że umożliwienie klientowi pobranie instrukcji z Internetu można rozumieć jako wydanie instrukcji (klient dokonał zakupu przez Internet, więc dostęp ma, zapoznał się z opisem itp. itd.). Na ten przykład podam sprzedaż lokalizatora GPS z dostępem do serwera. Lokalizator jest to urządzenie fizyczne, którego nie da się wydać w inny sposób niż materialny. Natomiast dostęp do serwera jest towarem wirtualnym, zostaje więc wydany drogą elektroniczną, w naszym przypadku w postaci kodu dostępowego. Wraz z towarem więc klientowi zostaje wydana instrukcja obsługi… Wydać (wydawać) oznacza również, zgodnie ze słownikiem języka polskiego, publikować coś… Więc moim zdaniem, publikacja (wydanie) instrukcji na stronach Internetowych można śmiało traktować jako wydanie, spełniające wymogi ustawy. Podsumowując: Instrukcja być musi, musi zostać wydana (sposoby podane wyżej) oraz musi być w języku polskim. Ale… (jak zawsze jakieś ale). Celowo na początku przypomniałem, co to jest sprzedaż konsumencka i kim jest konsument. Wszystkie wyżej wymienione przepisy wyraźnie mówią o sprzedaży konsumenckiej, obrocie z udziałem konsumentów itp. Więc obowiązki te nie dotyczą sprzedaży bez udziałów konsumentów, czyli dla firm. Tutaj jedyne co mi przychodzi do głowy, to zastosowanie Kodeksu Cywilnego a konkretnie Art. 556. § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Wydanie towaru bez instrukcji obsługi można by potraktować jako wydanie w stanie niezupełnym, ale nie jestem do końca co do tego przekonany… Trochę naciągane moim zdaniem, ale można próbować. Jednak jeśli ze specyfikacji danego produktu nie wynika, że w komplecie znajduje się instrukcja obsługi, to znaczy że kupujący (firma) wie o tym, to w tym wypadku zastosowanie będzie miał Art. 557. § 1. K.C. Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Pewne jest natomiast, że NIE istnieje obowiązek wydania instrukcji w języku polskim. Może więc być w angielskim, japońskim czy rosyjskim.